Budujemy nasz bunkier. Będzie to jednocześnie dom jak i siedziba firmy. Ten projekt to jedno skojarzenie. Nieprzespane noce. Ciężko projektować dla siebie i budować, jednocześnie dbając o klientów. Dom się zmienia, realizacja dobiega końca. Efekt budzi różne reakcje, czego się spodziewaliśmy. Bacznie obserwujemy reakcje, a nie są one jednoznaczne. Dom chyba poddaje w wątpliwość niechęć koneserów klasycznej architektury, powodując niepewną konsternację. Tak czy inaczej jest to dom zgodny z naszymi planami i to jest najważniejsze.